Festiwal Miasteczka Poznań: „Tutaj, czyli gdzie? Rzecz o (nie)pamięci” w Pawilonie

Data wydarzenia: 
10 grudzień 2022
fot. Beata Wencławek

W ramach Festiwalu Miasteczka Poznań 10 grudnia o godz. 19.00 w Pawilonie odbędzie się spektakl Doroty Abbe i Piotra Dąbrowskiego „Tutaj, czyli gdzie? Rzecz o (nie)pamięci”. Zaproszenia można odbierać w Łazędze Poznańskiej. Poniżej prezentujemy fragment zapisu z rozmowy po spektaklu z października ubiegłego roku.

– Od czego tu zacząć? Kiedy parę lat temu trafiłam na książkę Rejwach – to od razu wiedziałam, że to jest coś, co muszę zrobić – że muszę przenieść tę literaturę na teatr. Nie jest to przy tym wcale reportaż, a raczej zbiór opowiadań, zainspirowanych prawdziwymi historiami. Ich autor opierał się na rozmowach z poznanymi przez siebie ludźmi. Myślę, że te historie bardzo dobrze oddają to, co czują osoby, które są przedstawicielami drugiego i trzeciego pokolenia po Holokauście. To osoby mające pochodzenie żydowskie i ci, co – tak, jak bohaterowie spektaklu – coś jakby wiedzieli, albo nawet i nic nie wiedzieli, a po latach zaczęło do nich docierać, że coś się dzieje, że coś jest nie tak. Ja również jestem taką osobą. Jest to dla mnie bardzo osobiste. Historie z Rejwachu są mi przez to bardzo bliskie – a przynajmniej większość z nich.

Muszę przyznać, że już od dawna szukałam materiału, który by właśnie w ten sposób takie historie mógł opowiedzieć. Akurat Rejwach bardzo przypadł mi do gustu – co pewnie brzmi dość dziwnie, a więc może raczej powiedzmy, że po prostu odwołał się do mojej wrażliwości i odpowiedział na moje potrzeby. Ta książka po prostu doskonale oddaje to, co sama czuję. Mam wrażenie, że jest ona bardzo trafna – a ja przeżywam ją wręcz podskórnie.

Jest w życiu wiele rzeczy, które są otoczone pewną metaforą, tajemnicą, stając się znakiem. Podobnie i w tych historiach znajdziemy wiele niedopowiedzeń. Od paru lat myślałam o tym, żeby coś z tym zrobić. Akurat teraz przydarzyły się na tyle dogodne okoliczności, że wreszcie się udało. Bardzo się cieszę, że do odbycia tej wspólnej drogi udało mi się również namówić Piotra Dąbrowskiego. Od samego początku dobrze się dogadywaliśmy z tym, że mamy zarówno grać, jak i się wzajemnie reżyserować. Na początku trochę się tego jednak obawiałam.

Autor opowiadań – Mikołaj Grynberg – jest również fotografem. W tekstach Rejwachu przewija się postać osoby, która słucha opowieści. Zastawialiśmy się, jak dobrze oddać to w formie teatralnej. Czy może powinniśmy zupełnie pominąć figurę autora? Jest ona jednak w tych opowieściach tak bardzo silną osobowością, że trudno byłoby to zrobić. I wtedy olśniło mnie – mamy przecież Macieja Zakrzewskiego, który jest i aktorem, i fotografem. Zaprosiliśmy go do współpracy – wraz z jego wrażliwością i dyskrecją.

Maciej często fotografuje spektakle, a jest przy tym zupełnie niewidzialny. Gdy wykonuje zdjęcia, to w ogóle go nie widać. A tu dostał zadanie, przy którym właśnie staje się widoczny – i do tego ma jeszcze słuchać innych bohaterów. Takie słuchanie jest w gruncie rzeczy najtrudniejszym zadaniem aktorskim. Ale udało mu się to zrobić. A słuchanie jest dla nas bardzo ważne – relacjonuje Dorota Abbe.

– Początkowo miał to być monodram Doroty Abbe. Poprosiła mnie, abym go wyreżyserował. Tak mnie jednak pochłonął Rejwach, że zaczęliśmy na ten temat dużo rozmawiać, coraz więcej dyskutować. Uznaliśmy, że warto byłoby to jednak zrealizować we dwójkę. Zaczęliśmy wyciągać opowiadania, opracowywać je – i stworzyliśmy z nich całość. Proces twórczy był bardzo skondensowany i dosyć krótki. Jednak na tyle dobrze się czuliśmy w tej ekipie, że szło nam to bardzo sprawnie – mówi Piotr Dąbrowski.

– Muszę powiedzieć o najważniejszym elemencie spektaklu, który doszedł już w trakcie pracy. Gdy zajmowaliśmy się tym przedstawieniem, to zaczęliśmy rozmyślać, że przydałoby się jeszcze coś „więcej”, coś „jeszcze”. W pewnym momencie przypomniałam sobie, że mam nagranie z krewną, z którą odbyłam niejedną dłuższą rozmowę – a jedną z nich zarejestrowałam. Uświadomiłam sobie, że być może to właśnie jest dobry moment, aby je wykorzystać. To jeden z bezcennych materiałów dokumentalnych. Bo myślę, że nic tak nie porusza, jak głos autentycznej osoby, która przez to wszystko przeszła. Potem, gdy szukaliśmy fragmentów do tekstu tak się złożyło, że te nagrania stały się częścią spektaklu – coś, czego sobie wcześniej zupełnie nie wyobrażałam – przyznaje Dorota Abbe.

 

Zapis z rozmowy po spektaklu Tutaj, czyli gdzie? Rzecz o (nie)pamięci, 4 października 2021 roku w Placówce Teatru Polskiego w Poznaniu. Opracowanie: Marek S. Bochniarz

© Copyright 2014