wiersz

Las Rzuchowski, lipiec 2024

Zbigniew Pakuła
Roman Chojnacki

 

Roman CHOJNACKI

LAS RZUCHOWSKI, LIPIEC 2024


To powtórz, lesie, jeszcze raz, po której
stronie drogi leżą te uśpione, nienękane przez
nikogo doliny, a po której ich nie ma; chcę
wiedzieć, jak mam stanąć, by nie stać do nich tyłem.


Poucz mnie, jak bez dotyku stawiać kroki, jak
oddychać niczym więcej niż sforą płatków
powietrza i czy na widok przenośnych macew
mam odczuwać lęk, czy wstyd.


Doradź, proszę, jak mam iść przez ciebie: mam
trzymać ręce w kieszeniach czy wzdłuż ciała? Gdy
zacznę nerwowo przebierać palcami, to kogo i na
kogo jeszcze będę mógł liczyć na początku i u końca
twojego wybielonego, siwego losu?

Subskrybuje zawartość

© Copyright 2014