O sobie samej mówi niewiele, zdawkowo, niechętnie… Pewnie dlatego, że słowa są
medium ograniczonym – czasem niosą ogromny ładunek, a czasem są puste jak
wydmuszka.
Co innego – zdjęcia.
Dla tych, którzy prawdziwie patrzą (a nie tylko widzą), niosą więcej niż tysiące słów.
Przekazują to, co niewypowiedziane.
Jej zdjęcia robione są prawie zawsze „z zaskoczenia”, chwytają ulotne ułamki sekund
– jakże znaczące, bo przecież życie składa się z drobiazgów – przelotnych spojrzeń,
ukradkowych uśmiechów, zaciśniętych ust, zmarszczonego czoła. Życie składa się z dziecięcości,
młodości, starości, z drzew, lotu ptaków, chmur, odbić w szybie i lustrze, z picia